Zalety wynikające ze stosowania UGmax Użyźniacza Glebowego zostały potwierdzone nie tylko w prowadzonych na przestrzeni kilkunastu lat badaniach i doświadczeniach, ale również w opiniach wielu rolników. Część z nich została opublikowana w prasie rolniczej.

——————————————————————-

Tygodnik rolniczy  nr 8/2016

Czy susza musi zabierać nam plony?

Susza, jaka nawiedziła nasz kraj w 2015 roku w wielu gospodarstwach wyrządziła ogromne ilości szkód, szczególnie w uprawach kukurydzy. Były nawet takie rejony, gdzie nie zebrano żadnych plonów.
Okazuje się jednak, że nawet na takich terenach można było znaleźć gospodarstwa, gdzie kukurydza plonowała całkiem dobrze.

Tak było między innymi na polach Pana Kazimierza Słabkowskiego, gospodarującego w miejscowości Dziki Bór, gmina Szczutowo, w województwie mazowieckim. Ciekawi tematu postanowiliśmy go odwiedzić, by zadać mu kilka pytań.

czytaj cały artykuł –>

——————————————————————-

Agro Serwis  nr 7/2015

SŁOMA – PROBLEM CZY KORZYŚCI

Duży udział zbóż w strukturze zasiewów (przekraczający tzw. biologiczny próg koncentracji), generuje konieczność uprawy w uproszczonych zmianowaniach, a nierzadko w mono, kulturze, co skutkuje spadkiem żyzności gleby, określanym mianem „zmęczenia gleby’ oraz produkcyjności roślin. Uprawa zbóż w monokulturze wieloletnie przyorywanie słomy, zmniejszają ilość oraz zubażają różnorodność materii organicznej gleby.

czytaj cały artykuł –>

——————————————————————-

Tygodnik rolniczy  nr 34/2012

Użyźniacze, a do czego?

… Celem sprawdzenia efektywności działania Użyźniacza Glebowego UGmax, jednego z rodzimych preparatów należących do grupy ulepszaczy i użyźniaczy, w Katedrze Chemii Rolnej i Biogeochemii Srodowiska UP w Poznaniu, pod kierunkiem prof. Witolda Grzebisza, od 2005 r. prowadzony jest szereg doświadczeń polowych i laboratoryjnych. Badany preparat stanowi produkt zawierający wyciąg mikrobiologiczny, wspomagający rozwój mikroorganizmów w glebie.
Podstawowym celem preparatu jest zwiększenie żyzności gleby, która odbywa się na bazie szybszego rozkładu resztek roślinnych oraz dążenia do wzrostu zawartości próchnicy w glebie. Całość działań wywołująca takie przemiany ma swoje źródło w indukcji i przyspieszeniu dynamiki życia biologicznego w glebie. Uzyskany wzrost plonów jest cechą oczekiwaną przez rolnika, lecz jest jedynie następstwem procesów biologicznych, chemicznych i fizycznych, które ujawniły się w glebie po zastosowaniu biopreparatu.

czytaj cały artykuł –>

——————————————————————-

Tygodnik rolniczy  nr 23/2011

(Nie) cudowne środki?

… – Stosowanie od wielu lat użyźniacza glebowego spowodowało uniknięcie strat podczas majowych przymrozków. Obsada roślin nie zmniejszyła się, a te, które ucierpiały, szybciej się zregenerowały i powróciły do wegetacji. Aplikuję użyźniacz przed siewem buraków w dawce 0,7 1/ha, po kolei na wszystkie pola. Ziemie są dość gliniaste, ale za to cukier jest stabilniejszy niż w latach bez preparatu.

– Gdyby nie użyźniacz glebowy stosowany od kilku lat, to w maju straciłbym buraki i kukurydzę – podsumowuje Piotr Kubiak

czytaj cały artykuł, część 1 –>

czytaj cały artykuł, część 2 –>

czytaj cały artykuł, część 3 –>

——————————————————————-

Agrotechnika  nr 7/2010

Rozsądne rozwiązanie 

Żyzność gleby jest podstawowym czynnikiem wpływającym bezpośrednio na wielkość i jakość plonu roślin uprawnych. Dbałość o prawidłową strukturę gleby oraz zasobność w próchnicę i składniki pokarmowe jest bardzo ważnym obowiązkiem każdego rolnika, mającego na uwadze osiąganie satysfakcjonującego plonu. O rozwiązaniach prowadzonych w tym zakresie opowiedział Ryszard Szopa, rolnik-dzierżawca prowadzący gospodarstwo w Janowie koło Mińska Mazowieckiego.

czytaj cały artykuł –>

——————————————————————-

Sławomir Łech z Wargowa, woj. Wielkopolskie stosujący Użyźniacz od 2003 roku:

„Można powiedzieć, że na glinach preparat jakby spulchnił glebę, nie ma teraz problemów z zastoiskami wody, czy nadmiernym zaskorupianiem się wierzchniej warstwy.”

” W latach 2003 do 2010 nie stosowano nawożenia PK, a jedynie N … ”

” Rocznie zużywamy o 10-15% mniej paliwa przy tej samej głębokości pracy i tym samym sprzętem.”

Fragmenty wypowiedzi publikowane w agrotechnice nr 10/2014

——————————————————————-

Nasza Rola , nr 1/2006

Co zrobić , aby uprawa kukurydzy bardziej się opłacała…

Szkoda mi okolicznych rolników, którzy mieli prawie o połowę mniejsze plony niż ja, chociaż niektórzy z nich stosowali dużo obornika pod kukurydzę… Ja akurat obornika nie zastosowałem, bo cały wywieźliśmy pod lucernę – powiedział Donard Ruszewski, kierownik 300 ha gospodarstwa w gminie Nowy Staw. – Zastosowałem jednak Użyźniacz Glebowy w dawce 2 litry/ha. Wykonaliśmy oprysk około 10 maja, zabronowaliśmy i wysialiśmy kukurydzę. W tym czasie nie brakowało opadów deszczu, co bardzo korzystnie wpływa na skuteczność tego preparatu. Kukurydza udała się świetnie, rośliny osiągnęły średnią wysokość 3,20 m. a plon wyniósł 95 t/ha! Dziennie zwoziliśmy około 500 ton masy, którą przeznaczaliśmy na kiszonkę – kontynuował zadowolony kierownik.

W gospodarstwie prowadzonym przez pana Donarda, w którym plony kukurydzy uprawianej na zielona masę kształtowały się na poziomie 1100 ton masy, tegoroczne zbiory wyniosły 2000 ton z takiej samej powierzchni pola. Co więcej, kukurydza była dobrze wyrośnięta i miała po dwie duże kolby, mimo sporych problemów w tym regionie z głownią kolb kukurydzy! Zaskoczyło nas także tempo zakiszania i jakość kiszonki. Normalnie kiszonka jest gotowa po dwóch, trzech tygodniach, a my w tym roku już po 10 dniach skarmialiśmy nią krowy. Nie było biegunek u bydła, a wydajność mleka po trzech dniach karmienia wzrosła o 100 litrów – podsumował kierownik gospodarstwa.

——————————————————————-

Raport Rolny, nr 9 (50), wrzesień 2005 

Magister inż. Danuta Myszkiewicz ze Stacji Hodowli Roślin Strzelce Oddział Kończewice
Zastosowaliśmy Użyźniacz glebowy firmy Bogdan na jednym z pól gospodarstwa w Kończewicach. Naszym zdaniem na polu najbardziej zatłuczonym, uporczywie niedającym się uprawić i pozbawić wymoklisk. ….
W tej chwili widoczna jest poprawa struktury gleby na tym polu z takiej zwartej, zbitej, gliniastej na gruzełkowatą. Słoma i resztki pożniwne rozłożyły się bardzo dobrze, mimo, że w poprzednich latach był z tym problem. Równie dobrze rozłożyły się resztki pożniwne kukurydzy, które niejednokrotnie w ubiegłych latach wyciągaliśmy na wierzch w następnym roku.

——————————————————————-

Rolnik Dzierżawca, Wrzesień 2005 

Pan Tadeusz Łangowski
Moje gleby to grunty głównie 5 i 6 klasy. Lepsze to jedynie kawałek, może 40 ha 4 klasy. W tym roku uzyskałem średnio 63 q z ha. I naprawdę polecam Użyźniacz każdemu rolnikowi, szkoda czasu na zastanawianie się, skoro tak dobrze działa. Z roku na rok korzenie są coraz zdrowsze, coraz bardziej rozbudowane, co sprawia, ze potencjał plonotwórczy jest bardzo wysoki. Po pewnym czasie okazuje się, że pewne elementy robią się zbędne. Na przykład nawożenie fosforowo-potasowe, a stopniowo nawet i poszczególne zabiegi ochrony roślin.

——————————————————————-

Chłopska Droga – nr 27, 03.07.2005 

Wiesław Pajchert z Więcków
„Działanie tego preparatu jest tak rewelacyjne, że trudno komuś, kto go nie stosował to pojąć. Ja byłem przekonywany do jego zastosowania przez Piotra Bogdanowicza przez trzy lata. Efekt uzyskałem po kilku tygodniach. Zastosowałem go na polach trzeciej klasy, gdzie znajduje się dużo gliny, dołków, pagórków, na podorywkę, pobronowałem i czekam. Rok był wyjątkowo suchy, pomyślałem, że będzie koszmarne oranie. Jak wyjechałem ciągnikiem w pole, to nie wiedziałem czy jeżdżę na pusto, czy mam pług w ziemi. Sąsiedzi przychodzili na pole i pytali, czy przypadkiem nie padał deszcz. U nich się kurzyło, a u mnie ziemia była wilgotna. Dziś mówię o sobie – niedowiarek postanowiłem sam siebie przekonać, jaki rezultat osiąga się przy zastosowaniu preparatu. Na jednym polu tej samej klasy na części zastosowałem „Użyźniasz” na innej nie. To samo zboże, przy tych samych dawkach nawozów, przy tych samych opryskach. Tu gdzie zastosowałem – było 5,5 tony z ha, a tam gdzie nie – 3,5 tony. Koszt preparatu wyniósł ok. 100 zł. Można łatwo podsumować zysk, nie mówiąc już o zaoszczędzonym paliwie, sprzęcie itp. Zauważyłem, że najlepszy efekt uzyskuje się wtedy, gdy ziemia jest wilgotna i jest ciepło. Ogromnie ważne jest to, że roślina przy zastosowaniu „Użyźniacza” ma bardzo silny układ korzeniowy, a on przecież decyduje o sile wzrostu. Pozwala też przetrwać trudne okresy atmosferyczne, jak susze i przymrozki.

——————————————————————-

Poradnik Plantatora Buraka Cukrowego, 1/2005 

Pan Paweł Kopieńka
Buraki odmiany Zawisza i Izolda cierpiały z powodu przedłużającej się w naszym rejonie suszy, liście długo pozostawały zwiędnięte. Wykopać musiałem buraki już 6-18 września. Na 5 ha, gdzie zastosowany był „Użyźniacz”, cały czas buraki były ładne, zielone, plon był wyższy o 8 ton/ha i dobry cukier jak na tę porę kopania – 16,8%. Ponadto zbiór buraków przebiegał bez problemu, ziemia była luźna, choć nie należy do łatwych w uprawie. Będę obserwować w następnym roku wpływ „Użyźniacza” także na zdrowotność buraków. W ziemniakach plony były rewelacyjne po Użyźniaczu 45 ton wydał Asterix, 57 ton Harnaś. Wcześniej mogłem wejść wiosną z sadzeniem, łatwiejsza była uprawa gleby, szybciej rozłożona substancja organiczna, ponadto ziemniaki nie miały parcha. „Użyźniacz” będę nadal stosował na pszenicę – wiosną i w fazie pierwszego kolanka. Wiem już, że powoduje lepsze ukorzenianie i penetrację korzenia w glebie, a to pracuje na plon, ponadto wzmacnia i usztywnia roślinę. Mam już pola, gdzie „Użyźniacz” był stosowany 3-krotnie: wiosną, jesienią i następną wiosną – na tych polach spróbuję zmniejszać nawożenie mineralne.

Pan Henryk Filipek
W roku 2004 brakowało opadów deszczu, plon mógł być jeszcze wyższy, zbiór buraków był łatwiejszy. Plantacja buraka cukrowego w dniu 14 lipca 2004 r. po zastosowaniu „Użyźniacza glebowego” wyglądała jak na zdjęciu obok. – Bardzo dobre efekty dało zastosowanie „Użyźniacza” na pszenicy, która wiosną wyglądała mizernie. Po dwukrotnym oprysku w dawce 1 litr/ha pszenica niesamowicie się poprawiła. Czy można ograniczyć nawożenie mineralne stosując „Użyźniacz”?, Będę praktykował to w następnych latach.

——————————————————————-

Poradnik Plantatora Buraka Cukrowego, 1/2006

Nazywam się Wiesław Łabuda prowadzę 176-cio ha gospodarstwo położone w Gręblinie w powiecie tczewskim. W strukturze gospodarstwa 40 ha stanowią buraki cukrowe i z tymi burakami zawsze jest trochę problemów. Jeżeli jest mokry rok, to są problemy z ich kopaniem, tym bardziej, że gleby na niektórych polach są bardzo ciężkie. Z tego względu próbuję coś z tym zrobić, gdyż orka i inne zabiegi są bardzo kosztowne. Wymagają dużo paliwa i siły pociągowej. Jesienią wręcz niemożliwe jest ich wykopanie. Usłyszałem o Użyźniaczu glebowym, że potrafi robić cuda z taką ziemią i postanowiłem to wypróbować.
W zeszłym roku późną jesienią dokonaliśmy oprysku. Warunki do oprysku były bardzo ciężkie, było bardzo mokro, dlatego dawka, ze względu na poślizg kół, nie wyszła nam tak jak planowaliśmy 4-5 l, lecz w granicach 8 l/ha. Na wiosnę uzupełniliśmy oprysk łączną dawką 3 l / ha, kiedy buraki byty w fazie 4-6 liści. W połowie sierpnia byliśmy zobaczyć, co się z tą ziemią dzieje. Jak zrobiliśmy odkrywkę, to odnieśliśmy pozytywne wrażenie. Na głębokości 10 cm ziemia była pulchna, można ją było lekko sztychówką odwrócić, na dole pozostawały jednak warstwy słomy i podglebie było jeszcze twarde. Byłem ciekaw, jak ta ziemia zachowa się podczas wykopów. W ubiegłym roku na polu obok wyglądało to strasznie. W tym roku, ku mojemu zaskoczeniu, buraki byty bardzo czyste, nie było nawet brył ziemi. Ziemia ładnie się osypywała, sprawowała się wręcz znakomicie. W tym roku nie orałem tej ziemi. Na liście buraków, które zostały po zbiorze kombajnem, dałem jeszcze jeden oprysk Użyźniaczem, w ilości 4 l/ha, zostało to gruberowane i zasiałem pszenicę. Myślę, że na drugi rok ten efekt powinien być lepszy, zobaczymy też jak będziemy orać, jak to się nam spisze. Spodziewam się, że zaoszczędzę tam spore ilości paliwa. Na tym polu gleba jest na tyle ciężka, że do tej pory nie była przez nikogo uprawiana, orki wyglądały w ten sposób, że było ledwie po wierzchu porysowane. Jak przejąłem tę ziemię, usiłowałem ją zaorać na przyzwoitą głębokość, chociaż do 20 cm, ale okazało się to niemożliwe. Po pierwsze wszystkie zabezpieczenia przy pługu otwierały się, a po drugie – ciągnik nie był w stanie tego uciągnąć. Na innych polach orałem pięć skib, a tutaj musiałem dwie zdjąć, żeby zaorać na 20 cm i jeszcze ta orka wyglądała, tak jakby to dzik porył. Dlatego trzeba było coś z tą ziemią zrobić, żeby ją uaktywnić. W tym roku jestem bardzo zadowolony, bo plon buraków wykopanych 12 października wyniósł 70 t/ha przy polaryzacji 18,6 % cukru. Więcej chyba nie można chcieć. Zaskoczeniem na tej glebie było to, że zazwyczaj po uprawie wiosennej chodziło się tam jak po betonie, w tym roku przez cały okres wegetacji chodziło się jak po gąbce: miękko i przyjemnie.”

Nazywam się Waldemar Wysocki, mieszkam w miejscowości Wiślina na Żuławach Gdańskich, prowadzę gospodarstwo o powierzchni 55 ha. Użyźniacz glebowy zacząłem stosować 4 lata temu. Rozpocząłem na polu dwu- i trzy hektarowym. W tej chwili po trzech latach na jednym z pól, na którym miałem w tym roku buraki od samej wiosny, było widać bardzo dobre efekty po jego zastosowaniu. W poprzednich latach stosowałem Użyźniacz pod uprawy pożniwne, a w tym roku nie zdążyłem i zastosowałem wiosną – ok. 10 dni przed siewem buraków, przy pochmurnej pogodzie i oczywiście wymieszałem z ziemią. Od samej wiosny wschody byty bardzo dobre, później, jak rośliny zaczęły intensywnie rosnąć, zieleń roślin była wyjątkowa. Wygląd roślin wręcz mnie fascynował. Dużo jeżdżę i obserwuję pola. Zauważyłem, że przy tegorocznej suszy na Żuławach, tam gdzie warstwa uprawna była płytsza – „kurzawki” – leżały całe place buraków, były one blade, a u mnie pod koniec sierpnia tylko delikatnie końcowe liście zaczęły więdnąć, ale to były znikome ilości. Efekt był taki, że na polach, gdzie stosowałem Użyźniacz od początku otrzymałem ok. 60 t buraków z ha. Na polach, gdzie stosowałem go po raz pierwszy, buraki byty najsłabsze, jeśli chodzi o plon, ale intensywność barwy liści, wygląd buraków były takie same. Jestem zadowolony i polecam Użyźniacz innym kolegom plantatorom, osobiście będę go stosował nadal. Od kilku lat słomę tniemy kombajnem. Zanim zacząłem stosować Użyźniacz bywało tak, że wyorywało się prawie nierozłożoną słomę w następnym roku, w tej chwili trafia się tylko gdzieniegdzie, i to w stanie prawie rozłożonym, jest jej dużo mniej, a nadal tnę słomę kombajnem i zostawiam na polu. Obserwuję, że Użyźniacz daje widoczne efekty. Jak rozpoczynałem go stosować, dawałem 2 l/ha, a obecnie ok. 1 l/ha na słomę po zbiorach.”